Ptasie gniazdo

gniazdoZima, zima, zima, pada, pada, śnieg a ja jadę w świat sankami …itd. Oj chętnie by się pośpiewało tą piosenkę siedząc ciepło ubranym na saneczkach. O takiej właśnie pogodzie marzą moje dzieciaki. Pomimo, że bardzo chciałabym spełnić ich marzenie i powozić dzieci na saneczkach, to nie mogę nic zrobić. W naszym rejonie pogodowa porażka (jak na tą porę roku). Zero śniegu, zero sanek i żadnego bałwana tej zimy. Od czasu do czasu tylko lekki przymrozek lub niewielkie opady deszczu. Prognoza pogody też nie jest dla nas optymistyczna. Jedyne co nam pozostało to oglądanie ptaków za oknem z kubkiem gorącego kakao (Basia i Ignaś) lub kawy (ja). W ogrodzie mamy 3 karmniki. Codziennie odwiedza nas kilkadziesiąt ptaków (sikorki, wróbelki, dzięcioły, sojki, kruki i dzwońce). Podpatrując naszych gości wpadliśmy na pomysł przygotowania własnych ptaszków, ale nie takich zimowych siedzących w karmniku lub na drzewie. Postanowiliśmy, że zrobimy wiosenne i bardzo kolorowe ptaszki siedzące w gnieździe. Skoro nie mamy szans na prawdziwą zimę to może zmobilizujemy wiosnę i rozpocznie się wcześniej :)

Czytaj Dalej…

Laurka dla babci i dziadka

laurka-9

W ubiegłym roku z okazji Dnia Babci i Dziaka dzieciaki przygotowały kwiaty z odbić własnych rączek. Jak nasze kolorowe bukiety prezentowały się możecie zobaczyć TUTAJ. W tym roku Basia i Ignaś nie spotkają się z babciami i dziadkami osobiście, więc postanowiliśmy przygotować i wysłać własnoręcznie wykonane laurki.
Niespodzianka jest już w drodze. Mamy nadzieję, że kartki dotrą na czas. Nie mniej jednak, gdyby były jakieś opóźnienia to dziadkowie mogą podejrzeć przygotowane laurki na stronie, a oryginałami będą się cieszyć po wizycie listonosza.

Czytaj Dalej…

Bałwanki z recyklingu

balwanki-z-recyklingu-3Dzisiaj obiecane bałwanki z recyklingu. Pomysł zrodził się w momencie pokazania dzieciakom wełnianych czapeczek. Moje dwa „wścibskie” maluszki od razu zaczęły zadawać pytania „Po co to?”, „Co będę z tego robiła?„ itd. Kiedy dowiedzieli się, że planuję wykorzystać czapeczki do zrobienia bałwanków, żadne argumenty na nich nie działały. Od razu musieliśmy usiąść do stolika i zabrać się do pracy.

Czytaj Dalej…

Zwierzaki z masy solnej

zwierzakiNie wiem jak u Was, ale nasz termometr ogrodowy w weekend wskazywał temperaturę +11 stopni. Nie ukrywam, że byłam zadowolona ze słoneczka, które towarzyszyło mi przez cały dzień sprzątania ostatnich liści, które spadły z drzew. Basia i Ignaś niestety nie podzielali mojego entuzjazmu. Basia stanowczo stwierdziła, że „nie lubi słońca, ona lubi tylko śnieg”. Żeby nie słyszeć po raz setny dzisiejszego dnia pytania ”Mamo kiedy spadnie śnieg” obiecałam, że po powrocie do domu pobawimy się masą solną. Dzieciaki nazbierały pełen koszyczek kolorowych liści i ruszyliśmy do domu, żeby przygotować ptaszki, które podpatrzyliśmy w karmniku.

Czytaj Dalej…

Katapulta z patyczków po lodach

katapultaPierwszy miesiąc kolejnego roku szkolnego za nami. Basia jest jeszcze za mała na naukę w szkole podstawowej, ale od początku września zaczęła chodzić do przedszkola. Pierwszy miesiąc był dla nas trudny ze względu na liczne katarki, kaszelki, a momentami nawet podwyższoną temperaturę. Nie poddajemy się, od października zaczynamy od nowa. Mam nadzieję, że tym razem się uda i będzie więcej obecności niż nieobecności.

Czytaj Dalej…

1 2 3 4