Rozszerzanie diety – kilka praktycznych porad cz. II

rozszerzanie_diety

Część II: Jak nakarmić dziecko, unikając dużego bałaganu oraz moje sposoby radzenia sobie z plamami na ubrankach.

Czy nakarmienie dziecka bez bałaganu jest w ogóle możliwe? Moja odpowiedź jako matki z prawie dwuletnim stażem brzmi: niestety nie. Czasami mam wrażenie, że makaron spaghetti na głowie lub wysmarowany czerwonym buraczkiem brzuszek poprawia walory smakowe przygotowanego obiadu. Nam mamom nie pozostało zatem nic innego jak tylko zacisnąć zęby i robić wszystko, aby bałagan był jak najmniejszy.

Znalazłam na to jeden, moim zdaniem bardzo skuteczny sposób: ceratka. Nie myślcie sobie, że zawijam dziecko, przed posiłkiem od stóp po czubek głowy w ceratę. Cerata leży na podłodze. Na nią stawiam krzesełko dziecka i dopiero wtedy zaczynamy jedzenie obiadku lub innego posiłku. Wszystko co wypadnie z talerza ląduje na ceracie. Sprzątanie jest dużo łatwiejsze i szybsze, ponieważ już nie muszę wyciągać szczotki do zmiatania, odkurzacza ani mopa. Wystarczy wilgotna ściereczka, którą przecieram ceratę po każdym posiłku. Ceratka jest wielofunkcyjna. Nie tylko może posłużyć do karmienia dziecka, ale także można ją wykorzystać do późniejszej zabawy. Kiedy dziecko nam dorośnie i zacznie się interesować farbkami lub mazakami taka ceratka ponownie ochroni nasze podłogi przed zabrudzeniami. Ceratę można dostać w każdym sklepie z wyposażeniem do domu za niewielkie pieniądze.

Kolejna problem z którym spotyka się każda mama to brudne ubranka. Co zrobić, żeby nie zostały na nich plamy z marchewki lub jabłka. Pamiętam, że cała nasza kolekcja ubrań w rozmiarze 74 wylądowała w śmietniku zanim wypracowałam sobie skuteczny sposób na zapieranie plam.

Przede wszystkim do każdego posiłku należy dziecko odpowiednio przygotować. Mam tu na myśli śliniaczki i to nie takie wykonane ze zwykłego materiału. Najlepsze moim zdaniem są śliniaczki wykonane z ceratki z kieszonką lub takie które pod materiałem mają dodatkową nieprzemakalną warstwę. Unikajmy także podawania dziecku do jedzenia całych owoców lub warzyw. Owoce i warzywa przed podaniem należy pokroić w drobną kostkę. Taką kosteczkę dziecko bierze „na raz” do buzi i sok nie kapie mu z brody na bluzeczkę.

Bądźmy realistami, dziecko i tak znajdzie sposób, żeby się wybrudzić. Co wtedy? Najlepszym sposobem jest od razu zdjąć ubranka i namoczyć w wodzie z płynem. Woda w której namoczymy ubranka musi być zimna, w ciepłej wodzie plamy się tylko utrwalają Jeżeli nie udało się zaprać plam po pierwszym praniu, pamiętajcie, żeby ich nie prasować. Podobnie jak w przypadku ciepłej wody plamy pod wpływem wysokiej temperatury utrwalają się. Bardzo skutecznym środkiem, który zwalcza większość plam jest nasze stare polskie szare mydło Jeleń. Plamy należy natrzeć mydłem, a następnie po kilku minutach zaprać. Ostatecznie, jeśli wszystkie powyższe środki zawiodą, do prania można dodać odplamiacz np. Vanish. To bardzo silny odplamiacz dlatego, aby uniknąć podrażnień skóry dziecka po każdym użyciu tego środka dokładnie prałam ubranka, a następnie dwa razy płukałam. Spotkałam się także z opiniami, że do prania można dodać kwasek cytrynowy lub wodą utlenioną. U mnie niestety ten sposób się nie sprawdził. Może te sposoby działają na inny rodzaj plam niż te, z którymi miałam najczęściej do czynienia, albo jakiś szczegół niezbędny do skutecznego wykorzystania tych metod mi umykał. Zauważyłam także, że dużo łatwiej pokonać plamy z posiłków przygotowywanych własnoręcznie w domu niż plamy po obiadkach z kupionych słoiczków.

Dobrym sposobem na unikniecie przynajmniej części brudnych ubrań jest zdejmowanie dziecku przed każdym posiłkiem skarpetek i spodenek lub samych skarpetek. Oczywiście, wyłącznie gdy dziecku nie grozi wychłodzenie np. latem lub gdy macie ciepłe mieszkanie. Nie wiem czy Wasze dzieci też tak mają, ale moja córka nie zje żadnego posiłku na siedząco. Za każdym razem, gdy wstaje to rozdeptuje resztki jedzenia, które upadły na krzesełko. Po skończonym posiłku jej nóżki są całe brudne. Łatwiej i szybciej umyć brudne nóżki niż zdejmować i zapierać brudne skarpetki.

Jeżeli macie jakieś pytania lub uwagi proszę o umieszczenie ich w komentarzach. Na wszystkie na pewno odpowiem. Czekam też na Wasze sposoby radzenia sobie z plamami na ubraniach dziecka.

Zapraszam do zapoznania się z I częścią artykułu (kilka praktycznych porad jak przygotowywać posiłki dla dziecka), którą znajdziecie TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *