Wełniane czapeczki na choinkę

welniane_czapeczkiKilka dni temu wybiła magiczna data w kalendarzu, dla tych co nie pamiętają to przypominam, że mamy już grudzień. Oficjalny czas przygotowań do świąt Bożego Narodzenia uznajemy za rozpoczęty. Można już bezkarnie „nękać” ludzi zdjęciami bałwanków, mikołajków, choineczek i innych symboli świątecznych. Nie ukrywam, że czekałam na te święta już od dłuższego czasu. W tym roku po raz pierwszy ozdoby na choinkę będzie przygotowywała ze mną Basia. Ignaś jak na razie będzie uważnie obserwował i pomagał mamie.
Dzisiaj pierwszy post bożonarodzeniowy, czyli jak zrobić wełniane czapeczki z kawałka papieru oraz wełny. Wełniane czapeczki można powiesić na choince lub wykorzystać jako dodatek do świątecznych stroików lub wianków. Bardzo ładnie wyglądają na główkach bałwanków.

Czytaj Dalej…

Zwierzaki z masy solnej

zwierzakiNie wiem jak u Was, ale nasz termometr ogrodowy w weekend wskazywał temperaturę +11 stopni. Nie ukrywam, że byłam zadowolona ze słoneczka, które towarzyszyło mi przez cały dzień sprzątania ostatnich liści, które spadły z drzew. Basia i Ignaś niestety nie podzielali mojego entuzjazmu. Basia stanowczo stwierdziła, że „nie lubi słońca, ona lubi tylko śnieg”. Żeby nie słyszeć po raz setny dzisiejszego dnia pytania ”Mamo kiedy spadnie śnieg” obiecałam, że po powrocie do domu pobawimy się masą solną. Dzieciaki nazbierały pełen koszyczek kolorowych liści i ruszyliśmy do domu, żeby przygotować ptaszki, które podpatrzyliśmy w karmniku.

Czytaj Dalej…

Katapulta z patyczków po lodach

katapultaPierwszy miesiąc kolejnego roku szkolnego za nami. Basia jest jeszcze za mała na naukę w szkole podstawowej, ale od początku września zaczęła chodzić do przedszkola. Pierwszy miesiąc był dla nas trudny ze względu na liczne katarki, kaszelki, a momentami nawet podwyższoną temperaturę. Nie poddajemy się, od października zaczynamy od nowa. Mam nadzieję, że tym razem się uda i będzie więcej obecności niż nieobecności.

Czytaj Dalej…

Makaron z truskawkami

makaron-z-truskawkami-1Ostatnią pozycją na truskawkowej liście smaków z dzieciństwa jest makaron z truskawkami. Danie, które uwielbia cała moja rodzina. Wraz z pojawieniem się w ogrodzie pierwszych owoców, makaron z truskawkami jedliśmy na obiad, kolacje, a czasami nawet na śniadanie. Moja mama przygotowywała „wersję podstawową”. Natomiast babcia zamiast rozdrabniać owoce blenderem, ubijała je tłuczkiem do ziemniaków i dodawała trochę śmietany kremówki. Każda wersja była inna, ale obie smakowała wyśmienicie. Jeżeli nie mieliście okazji spróbować tego dania to polecam. Nie pożałujecie :)

Czytaj Dalej…

1 3 4 5 6 7 41